Kasjer sprzedawca – zawód na wymarciu?

Rok 2019 może okazać się przełomowym, jeśli chodzi o wdrażanie przez polskie sieci handlowe różnych rozwiązań mających na celu wyeliminowanie obsługi kasowej klientów w klasyczny sposób, tj. z pomocą kasjerów – sprzedawców. Kasy samoobsługowe co prawda towarzyszą nam już w zakupach od wielu lat. Pierwsze testy przeprowadzane były bowiem już około 2010 roku. Traktowaliśmy je jednak do tej pory jako ciekawostkę. Najczęściej służyły jako “szybka ścieżka” dla klientów dokonujących niedużych zakupów, np. do 10 sztuk.

Wszystko wskazuje jednak na to, że coraz większa liczba sieci handlowych zaczyna pałać miłością do takiego rozwiązania. W 2018 roku kasy samoobsługowe pojawiły się masowo w sieci drogerii Rossmann. Jednocześnie ograniczono tam liczbę klasycznych stanowisk kasjerskich. Sklepy z artykułami sportowymi i rekreacyjnymi Decathlon także w ostatnim roku otrzymały kasy samoobsługowe. Widać też wyraźnie, że klienci bardzo chętnie z nich korzystają. Niektóre sieci handlowe szykują się już do kolejnego kroku milowego… pracując nad konceptami sklepów całkowicie pozbawionych personelu sprzedaży.

sprzedaż, handel

Przyczyny takiego zainteresowania są dość oczywiste. Przede wszystkim szokowy wręcz wzrost wynagrodzeń personelu liniowego spowodował duże obciążenie wyników handlowych poszczególnych sieci. Rosnące koszty pracy spowodowały, że opłacalne ekonomicznie stały się zwiększone nakłady na automatyzację procesu sprzedaży. Drogie urządzenia kasowe w końcowym rozliczeniu okazują się po prostu tańsze od pracowników. Na razie nie wspomina się jeszcze o tym zbyt głośno, ale nie bez znaczenia będzie też fakt, że urządzenia zautomatyzowane mogą dużo bardziej skutecznie gromadzić i przetwarzać informacje o preferencjach zakupowych klientów.

My jednak chcemy skupić się na innym aspekcie – ustawowym ograniczeniu handlu w dni wolne od pracy. Automatyzacja procesu sprzedaży umożliwia sieciom handlowym powrót do oferowania klientom swoich usług także w niedziele i święta. Możliwe bowiem będzie ominięcie głównej bariery prawnej – zakazu korzystania z pracowników najemnych podczas dni wolnych od pracy. Widać wyraźnie, że obecnie ostatnią barierą we wdrożeniu tych usług jest zapewnienie odpowiedniego zatowarowania sklepów, czyli logistyki. W naszej ocenie jest tylko kwestią czasu, kiedy ten problem techniczny zostanie skutecznie rozwiązany.

Należy jednak spojrzeć jeszcze krok dalej… automatyzacja procesów sprzedaży może bowiem spowodować zmianę preferencji konsumentów w stronę dokonywania zakupów w sieci Internet. Już dziś wiele osób zadaje sobie słusznie pytanie, po co tracić czas na chodzenie między półkami sklepowymi, a następni męczyć się dźwigając zakupy, skoro te mogą “same dojechać” pod drzwi naszych domów. W ostatnich 2-3 latach dynamika wzrostu sprzedaży w internecie oscylowała w granicach 20% rocznie. Jeśli dołożymy do tego fakt, że obecnie większość Polaków ma już dobry dostęp do sieci, powyższe prognozy przestają być takie całkowicie fantastyczne. Być może za kilka – kilkanaście lat kasjerów sprzedawców po prostu już nie będzie.

%d bloggers like this: